Omonia Nikozja w składzie z Mariuszem Stępińskim i Mateuszem Musiałowskim, podobnie jak Legia, Raków, Lech i Jagiellonia awansowała do Ligi Konferencji Europy. W kluczowym dwumeczu zespół z Cypru okazał się lepszy od austriackiego Wolfsbergera. Polski napastnik miał w tym swój udział - w konkursie jedenastek pewnie wykorzystał rzut karny.
Zarówno Stępiński, jak i Musiałowski w ostatnich spotkaniach nie byli pierwszymi wyborami trenera Henninga Berga. Nowy szkoleniowiec Omonii nie stawia na Polaków i wygląda na to, że zaważy to na ich najbliższej przyszłości.
Zobacz również:
Lokalna telewizja ANT1 przekazała kolejne przykre z perspektywy wymienionej dwójki wieści. Jak się okazało, nie zostali oni zgłoszeni do fazy ligowej Ligi Konferencji. To kolejny dowód na to, że w opinii Berga nie ma dla nich w Omonii już miejsca.
Według cypryjskich mediów Stępiński jest już jedną nogą poza klubem. Poznaliśmy przy tym kierunek, w jakim może podążyć. 30-latek prawdopodobnie w najbliższych dniach przeniesie się do AEL-u Limassol.
Dość pesymistycznie przedstawia się wizja najbliższej przyszłości Musiałowskiego. Po tym, jak odszedł on z Liverpoolu do Omonii Nikozja wydawało się, że nie będzie miał problemów z regularnymi występami na Cyprze. Kompletnie się on jednak nie przebił, wobec czego szykuje się do kolejnej zmiany barw klubowych. W grę wchodził transfer do Ekstraklasy, jednak 21-latek woli kontynuować karierę za granicą.
Zobacz również: